W kwietniu 1883 roku w Żyrardowie, ówczesnym sercu europejskiego przemysłu lniarskiego, doszło do wydarzenia bezprecedensowego. Kobiety – szpularki – powiedziały DOŚĆ. Był to pierwszy w historii Królestwa Polskiego masowy strajk o podłożu czysto ekonomicznym, który zapoczątkował nową erę walki o prawa pracownicze.
Dlaczego wybuchł strajk?
Bezpośrednią przyczyną była drastyczna obniżka i tak głodowych stawek (z 20 na 15 kopiejek dziennie). Szpularki nie tylko odeszły od maszyn, ale wykazały się niesamowitą solidarnością, wciągając do protestu mężczyzn i inne oddziały fabryki. Ich determinacja doprowadziła do paraliżu zakładów zatrudniających blisko 9 tysięcy osób.
Kim były protestujące?
Zadaniem szpularek było nawijanie nici na szpulki. Były robotnicami najniższego szczebla hierarchii fabrycznej, często niepełnoletnimi. Za monotonną, mało szanowaną pracę dostawały najniższą pensję. Mieszkały w domach robotniczych należących do fabryki – więc strajkując ryzykowały nie tylko utratę pracy, ale i dachu nad głową.
Solidarność protestujących
Dyrekcja fabryki nie chciała rozmawiać ze szpularkami – wezwano ich ojców i mężów. Nie przestraszyły się. Pierwszego dnia protestu połowa szpularek nie przyszła do pracy – i okazało się, że są niezbędnym ogniwem produkcji. Do protestu dołączyli tkacze, a po kilku dniach strajku objął on swoim zasięgiem także inne części fabryki.
Żądania protestujących
Poza przywróceniem dawnej płacy, osoby protestujące żądały między innymi:
- skrócenia godzin roboczych,
- niezatrudniania dzieci poniżej 15. roku życia,
- otwarcia tanich fabrycznych sklepów z żywnością.
Skutki protestu
Strajk został brutalnie stłumiony przez wojsko carskie. Padły strzały, zginęli ludzie. Jednak opór kobiet zmusił zarząd do ustępstw. Władze widząc nieugiętość protestujących, nawet wobec siłowego tłumienia starć z robotnikami, zaakceptowały ich żądania.
Choć od strajku minęło ponad 140 lat, postulaty brzmią uderzająco współcześnie. Jako Fashion Revolution widzimy w ich walce odbicie naszych dzisiejszych dążeń:
Godna płaca
Szpularki walczyły o pensje, które pozwoliłyby im przetrwać. Dziś my apelujemy o to dla milionów pracownic szwalni w Azji czy Afryce, które wciąż zarabiają ułamek kwoty potrzebnej na godne życie.
Ochrona dzieci
Jednym z wywalczonych postulatów był zakaz zatrudniania dzieci poniżej 15. roku życia. To walka, która w globalnych łańcuchach dostaw trwa do dziś.
Bezpieczeństwo pracy
Relacje z 1883 roku wspominają o wilgoci, chorobach płuc i tragicznych wypadkach przy maszynach. Nasz ruch powstał po tragedii Rana Plaza, by przypominać, że nikt nie powinien ginąć za ubrania, które nosimy.
Podmiotowość i transparentność
Fabrykanci próbowali uciszyć kobiety, oskarżając je o rozrzutność. Szpularki domagały się szacunku i uznania ich ciężkiej pracy. My pytamy dziś marki: Who made my clothes?, przywracając twarze i imiona osobom pracującym przy krosnach i maszynach do szycia.
tekst: Małgorzata Przewalska